Ariolandi.forumpolish.com
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ponury Kosiarz

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Cibros
Grabarz/Nekromanta
avatar

Liczba postów : 48
Join date : 02/01/2014

PisanieTemat: Ponury Kosiarz   Pią Sty 03, 2014 3:55 pm

Godność: Cibros Scythe  „Kosiarz”

Wiek: 23

Rodzina: Można powiedzieć, że jej nie posiada. Wyprowadził  się w wieku 17 lat. Mieszkał z ojcem, matką i siostrą.

Grupa: Wolni Strzelcy

Ranga: Grabarz / Nekromanta Trzeciego Stopnia

Mieszkanie: Cibros wybrał sobie mieszkanie nieopodal swojego miejsca pracy. Na przedmieściach miasta ulokowany był  spory cmentarz. W nastałych czasach poległych wciąż przybywało, toteż jego profesja cieszyła się ogromnym zapotrzebowaniem. Przez ostatnich parę lat zdołał uzbierać na tyle, aby wykupić domek, znajdujący się za pierwszą bramą cmentarza a przed drugą – mieszkanie po poprzednim grabarzu. Nie było ono duże. Kuchnia, łazienka i pokój gościnny były na parterze, zaś sypialnie – bo były ich dwie – znajdowały się w piwnicy. W tejże piwnicy znajdowało się także pomieszczenie, w którym Cibros mógłby pracować. Ciężko nadać mu jakąś nazwę, był tam ogromny stół, na którym spokojnie można położyć trumnę, duża ilość  narzędzi i kosmetyków oraz jeden mały zydel. Dom praktycznie nie miał wystroju. Szarobure ściany, brzydkie brązowe dywany i mało okien. Dla niektórych osób miejsce to wydawać by się mogło przytłaczające, czy wręcz odbierające chęć do życia, jednak obecny lokator był z niego bardzo zadowolony.

Charakter: Ciężko jednoznacznie określić charakter Cibrosa. Jest typem raczej samotnika, przebywającego samym ze sobą. Nie gardzi jednak innymi ludźmi, ba często nawet stara się im pomóc! Jeżeli oczywiście o ową pomoc zostanie poproszony. Stara się być absolutnie niezależnym, nawet jeśli otrzymuje jakieś zlecenie nie słucha się dokładnych instrukcji. Cel osiąga swoimi własnymi sposobami, lubi mieć wolną rękę. Zabijanie nie sprawia mu przyjemności. Robi to dla pieniędzy i wyłącznie dla nich. Przyjemność sprawia mu jego własna praca – ma wyjątkowy sentyment do nieboszczyków. Są to jego najbliżsi towarzysze. Trzyma się zasady „martwi nie zdradzają tajemnic”, których w gwoli ścisłości posiada aż nadto. Zazwyczaj jest uprzejmym, pozytywnie nastawionym do świata mężczyzną, z nieco cynicznym uśmieszkiem. Czasem jednak staje się osobą skłonną zabić każdego, kto tylko mu się nawinie. Wtedy to zaszywa się na cmentarzu, którego bramy zapobiegawczo zamyka, i rozpoczyna rozmowę z umarłymi. Opuszcza swoje okolice tylko wtedy, gdy brakuje mu pieniędzy – aby otrzymać jakieś zlecenia – i gdy musi kupić trochę jedzenia na targu. Posiada niezwykłą umiejętność pozyskiwania zaufania innych ludzi. Często jednak dręczy go niewyjaśnione poczucie samotności, które za wszelką cenę próbuje w sobie zdławić. Prawdopodobnie jest to tęsknota za siostrą, Cibros jednak nigdy tego nie przyzna. Ma skłonność do hazardu – gdy tylko odwiedza miasto, wstępuje do obskurnej, miejscowej karczmy na partyjkę kart. Na szczęście ma na tyle umiaru, aby nie roztrwonić zaraz całej zarobionej kwoty.  Można powiedzieć, że potrafi się pohamować na tyle, aby przeżyć za pozostałe pieniądze następny tydzień lub dwa. Lubi swój tryb życia i nie tęskni do przygód, czy innych wariactw. W głębi jego duszy tkwi trochę szaleństwa, lecz nekromancja zawsze odciska jakieś piętno na psychice zwykłego człowieka. Przesadą byłoby stwierdzenie, iż jest on socjopatą. Można o nim najwyżej powiedzieć, że bawi go cierpienie. Nie jest bardzo groźny dla otoczenia – zazwyczaj. Ceni sobie w ludziach lojalność, szczerość i samokontrolę. Nie potrafi znieść hipokrytów, awanturników, łgarzy, oszustów i ludzi przesadnie pysznych. Ciężko go poznać, jest bardzo skryty i ceni sobie tę tajemniczość. Zazwyczaj odstrasza nią zwyczajnych ludzi.

Wygląd: Cibros jest młodym, silnym, dobrze zbudowanym, wysportowanym mężczyzną, co doskonale prezentują jego imponujące mięśnie. Nosi okrągłe okulary, powiększające jego oczy, przypięte złotym łańcuszkiem zazwyczaj do eleganckiej, czarnej kamizelki, którą wymienia jednak czasem na płaszcz z kapturem, bordowo-szarą marynarkę w paski bądź surdut. Ubrania te niemal całkowicie zakrywają jego mocną budowę i nadają jego ciału nieco łagodniejszy charakter. Lubi wyglądać wyjściowo, tak jakby wybierał się na bal, wizytację u króla lub jeszcze większą uroczystość. Biała koszula z mankietami i kołnierzem, czarne spodnie i  eleganckie buty z połyskiem są nieodłączną częścią jego garderoby. Nosi nieco dłuższe włosy o odcieniu kruczej czerni, które odziedziczył  po swoim ojcu, a które czasem spina w krótki kucyk. Ma zielone, nieco kocie, oczy, co w połączeniu z jego pokaźnym wzrostem daje ciekawy efekt. Mimo dobrej budowy wydaje się bardzo wychudzony, co zresztą jest bliskie prawdzie. Nie je dużo – rzec by można, tyle co myszka. Nie odczuwa zazwyczaj głodu, a co za tym idzie potrzeby jedzenia. Niesamowitą urodą nie grzeszy, jednak patrzenie na niego może komuś sprawiać jakąś przyjemność. Ma cyniczny uśmiech, który zazwyczaj wykrzywia jego wargi, brwi układają się w delikatny łuk nad oczami będącymi dziedzictwem po matce, a nos ma lekko garbaty, tak zwany rzymski. Jego kolejnym atutem mogą być dłonie kowala – mocne, silne ręce zdolne do wszelkiej, ciężkiej, fizycznej pracy. Zazwyczaj nosi na nich skórzane rękawiczki bez palców. Na torsie widocznych ma kilka długich, głębokich blizn – pamiątek z przeszłości. W głębi jego oczu dostrzec można, jeśli się przyjrzeć, jakiś smutek, zatroskanie. Oczy te skrywają wiele tajemnic. Zazwyczaj okryte są mgłą myśli, jakby coś panowało nad umysłem mężczyzny. Czasem płoną, a czasem wydają się zimniejsze od każdego istniejącego lodu. Są to oczy szaleńca. Nie można tego na szczęście zbyt łatwo dostrzec, ponieważ zasłaniają je jego nieodłączne okulary. W cieplejsze dni zakłada ciemny kapelusz z rondem, nie zakłada marynarki, pozostając w samej koszuli, której podwija rękawy i rozpina wyższe guziki. Wtedy zazwyczaj zajmuje się przygotowywaniem trumien, bądź tablic nagrobnych na podwórku przed swoim domem.  W dni chłodniejsze narzuca gruby płaszcz i wybiera się do miasta.

Orientacja seksualna: Heteroseksualny.

Atuty:
- Wilcza wytrzymałość – ma ogromną kondycję fizyczną dzięki czemu dobrze sprawdza się w walkach trwających dłużej niż chwilę.
- Cierpliwość szachisty – jest niezwykle opanowany, ciężko wytrącić go z równowagi, podejmuje słuszne decyzje nawet w chwilach stresu – ma wspaniałą koncentrację.
- Kocia zwinność –jest bardzo zwinny i szybki, ma pewną łatwość w wykonywaniu uników, bloków czy w taktycznej ucieczce.

Słabe strony:
- Boi  się ciszy, nie potrafi wytrzymać, jeśli nie słyszy jakichkolwiek dźwięków.
- Jest długodystansowcem również w walce – pierwsze chwile bitwy mogą okazać się dla niego zgubne, jednak z każdą chwilą walki słabość będzie malała.
- Wytrącony z równowagi traci jasność umysłu, nie potrafi się skupić – wynik walki jest wtedy przesądzony.
- Ma ogromny sentyment do magów powietrza – nie potrafi przyjąć zadania polegającego na zabijaniu ich.
- Najbardziej bolesne dla niego wspomnienia to wspomnienia o siostrze.

Ekwipunek: Talia kart, niemal pusta sakwa, sztylet, mała buteleczka z nieznaną zawartością i amulet.

Historia:  Cibros wychował się w małym miasteczku, dokładniej na jego obrzeżach, wraz ze swoją siostrą, młodszą o 3 lata, Annie. Zarówno jego matka, jak i ojciec parali się nekromancją, a jako że on także wykazywał zdolności w tym kierunku właściwie od dziecka uczono go tego kunsztu. Oboje byli bardzo wysoko w hierarchii, a także byli nekromantami piątego stopnia wtajemniczenia. Zły los spotkał jednak Annie – nie posiadała żadnego talentu do nekromancji, co gorsza, miała talent magii powietrza. Nigdy w sumie nie wyjaśniono, jak mogło się to stać, nikt zresztą nie próbował tego wyjaśnić. Liczyło się tylko to, że nie była jedną z nich. Była wyklętą. Cibros jednak kochał ją ponad wszystko jako swoją jedyną, młodszą siostrzyczkę. Zawsze stawał w jej obronie, chcąc zapewnić jej choćby nieco lepszy byt w domu. Często również on miał z tego powodu problemy, nie przejmował się tym jednak. Rodzice szybko zapominali o tym, wciąż nauczając go dalszych tajników nekromancji. Chłopak był  bardzo pilnym i pojętnym uczniem. Nie potrzeba było wiele mu tłumaczyć, wystarczyło mu coś pokazać i z grubsza wyjaśnić jak to zrobić. Nie będzie przesadą powiedzieć, że był po prostu urodzonym nekromantą, mogącym niegdyś zostać nawet władcą nekromantów. On jednak wcale tego nie chciał. Nie umiał wykorzystać swoich umiejętności by pomóc swojej siostrze, co ciągle doprowadzało go do stanów depresyjnych. Z dnia na dzień, z roku na rok stawał się silniejszy – Annie zaś coraz bardziej cierpiała i traciła ochotę do życia. Cibros starał się jej pomagać ze wszystkich sił. Nie potrafił jednak wystarczająco wpłynąć na swoich rodziców, by zaakceptowali córkę. W gwoli ścisłości ona także była niesamowicie utalentowaną czarodziejką. To jednak nie wystarczało. Pewnego dnia, gdy Cibros miał 17 a Annie 14 lat stała się rzecz straszna. Było to upalne, słoneczne lato. Po kolejnej awanturze Annie wyszła z domu i więcej już do niego nie wróciła. Popełniła samobójstwo – powiesiła się w pobliskim lasku. Znaleziono ją nazajutrz. Chłopak był zdruzgotany. Całą winą obarczył rodziców i samego siebie – jako że nie potrafił uratować życia siostry. Wyrzucając to wszystko rodzinie, wziął swoje rzeczy i wyszedł. I również, jak uprzednio Annie, nigdy więcej nie wrócił. Stracili oboje dzieci. Jedno umarło, drugie opuściło rodzinny dom i postanowiło nigdy więcej się w nim nie pojawić. Młodzieniec ruszył  w długą, męczącą podróż. Opuścił rodzinne miasto będąc już na trzecim poziomie nekromancji. Podczas swojej wędrówki stał się najemnikiem doskonale wyszkolonym w zabijaniu magów. Nigdy jednak nie podjął się zadania, mającego na celu pozbawienie życia maga powietrza. Na zawsze już został mu ten sentyment. Zebrał sporo pieniędzy, część przegrał w karty, resztę skrupulatnie oszczędzał. Gdzieś w końcu musiał przecież osiąść. Jednego razu, gdy miał już 21 lat wybrał się na cmentarz w miasteczku, w którym aktualnie przebywał. Całą swoją wędrówkę rozwijał się w nekromancji. Ciągle szlifował umiejętności, ćwiczył i praktykował. Postanowił sprawdzić , czy jest zdolny dokonać niemożliwego dla każdego śmiertelnika – wskrzesić zmarłego. Zrobił wszystko, co było trzeba, nie był w stanie jednak kontrolować ożywieńca. Trafił na dość dobrze zachowane zwłoki, które długimi, ostrymi pazurami przeorały jego klatkę piersiową. Krew obficie trysnęła z ran. Cibros jednak miał jeszcze na tyle sił, by posłać trupa spowrotem w zaświaty. Niedługo potem stracił przytomność. Pewien mieszkaniec odnalazł go niedługo po całym zdarzeniu, a w miejscowym szpitalu opatrzono jego rany. Długo zajął mu powrót do zdrowia i pełnej sprawności fizycznej. Gdy tylko odzyskał pełne zdrowie znów wyruszył w podróż. W końcu dotarł do miasta, w którym aktualnie się znajduje. Przez całą podróż zdobył jedną przydatną umiejętność – zdołał zepchnąć wspomnienia o siostrze w głąb swego umysłu tak, aby nie myśleć o nich niemal wcale. Nie pogodził się z tym, co się wydarzyło, lecz nauczył się żyć tak, jakby nie miał przeszłości…

Pozostałe:
- Trzyma w domu, w swojej pracowni, spreparowany szkielet – swojego najlepszego przyjaciela o imieniu Marcus.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dragon
Mistrz Ignis
avatar

Funkcje : Główny Administrator
Liczba postów : 137
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Re: Ponury Kosiarz   Pią Sty 03, 2014 7:32 pm


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ariolandi.forumpolish.com
 
Ponury Kosiarz
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ponury las

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ariolandi ::  :: -
Skocz do: