Ariolandi.forumpolish.com
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Poison

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ekashi
Truciciel/Zielarz


Funkcje : Milczący Administrator; Masakrator KP
Liczba postów : 42
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Poison   Pon Gru 16, 2013 6:40 pm

GODNOŚĆ: Ekashi Silentfall

WIEK: 30 lat.

RODZINA: Ariean Silentfall - matka Ekashiego, zmarła kilka lat temu na zapalenie płuc. Była jedną z najlepszych zielarek w okolicy i całą swoją wiedzę przekazała jedynemu synowi. Była dobrą matką i Ekashi bardzo ją kochał i szanował. Była jedyną kobietą, która miała jakikolwiek wpływ na życie Ekashiego i mężczyzna sądzi, że pozostanie tak do jego śmierci.
Ekashi nie znał swojego ojca, matka wspominała tylko, że był żonaty i zaliczał się jedynie do kategorii przygód jej młodości. Nikogo więcej z rodziny Ekashi nie znał i nie przywiązywał nigdy do tego większej uwagi.

GRUPA: Wolni Strzelcy

RANGA: Truciciel/Zielarz

MIESZKANIE: Ekashi ma sklep zielarski w centrum miasta po matce i nad nim ma małe mieszkanie. Urodził się tam i wychodzi z założenia, że jeśli kiedykolwiek zmieni miejsce zamieszkania, to na cmentarz.

CHARAKTER: Ekashi jest człowiekiem praktycznym i wychodzi z założenia, że cokolwiek by robił w życiu, musi mieć to dla niego jakieś profity. Niczego nie robi za darmo, jeśli ma wykonać jakąś przysługę, zawsze oczekuje czegoś w zamian, jak nie pieniędzy to zapewnienia, że kiedyś ta osoba mu się odpowiednio odwdzięczy. Według niego za darmo, można co najwyżej po mordzie dostać. Jest raczej spokojnym człowiekiem i nie wdaje się w niepotrzebne kłótnie i spory, woli odejść i przytaknięciem przyznać debilowi rację, niż wdawać się dyskusję. Wychodzi z założenia, że nie powinien się odzywać na tematy, o których nie ma zielonego pojęcia, za to jak ktoś wypowiada się o tym na czym on się zna, to nie ma mocnych, żeby nie wpakował nawet siłą komuś swoich przekonań. Jest pewny siebie i skrupulatny w swojej pracy i uchodzi za cichego samotnika. Nie ufa ludziom, nigdy nie spotkał nikogo kogo mógłby nazwać przyjacielem. Większość osób które zna, są dla niego klientami, nikim więcej. Większość czasu poświęca swoim pasjom - roślinom i truciznom, a także ostatnimi czasy alchemii - a wychodzi ze swojego sklepu zazwyczaj tylko po nowe rośliny do ususzenia, albo żeby wykonać jakieś zlecenie. Bardzo rzadko zdarza mu się bywać w karczmie, a wtedy siedzi z boku, z kubkiem piwa w ręku i obserwuje nowych i starych bywalców, słucha o czym mówi się w mieście i najnowszych plotek. Ekashi lubi samotność i - jak to mówi - decyduje się na towarzystwo wyłącznie inteligentnych ludzi, więc najbardziej pasjonujące dyskusje prowadzi sam ze sobą. Wyprowadzić z równowagi Ekashiego może wyłącznie głupota ludzka, czyli zdarza się to tak często, jak ma okazję rozmawiać z ludźmi o czymś więcej niż ile ziół ktoś potrzebuje.  Nie znosi kiedy ktoś bagatelizuje jego profesję i traktuje go z góry, ale nie pokazuje tego po sobie otwarcie. Życie osób, których nie zna nie jest dla niego wartościowe, nie ma zbyt wiele empatii w sobie i nie ma problemu z truciem dorosłych, starców czy dzieci - dla niego to tylko praca. Jedyną rzeczą do jakiej jest przywiązany emocjonalnie jest jego sklep i dom. Nic więcej się dla niego nie liczy. Ale kto wie, co się stanie, jeśli ktoś awansuje do poziomu jego przyjaciela i ile będzie w stanie poświęcić dla takiej osoby?

WYGLĄD: Na pierwszy rzut oka, Ekashiego można określić jako czarną plamę. Mężczyzna ten zawsze ubiera się na ciemno, kiedy jest na zewnątrz jego twarz zawsze skrywa się w cieniu kaptura. W zasadzie mało kto, potrafiłby opisać go z twarzy. Według swoich klientów jest jakimś tam facetem, całkiem wysokim i o szerokich ramionach, o oczach które są niewiadomego koloru, nie wspominając już o włosach Zielarza - mało kto je widział. W rzeczywistości Ekashi ma zielone oczy, jest to jasna zieleń i mają raczej niezwykły kolor, ale niewiele osób może się o tym przekonać. Twarz zielarza jest blada, na dolnej wardze mężczyzna ma starą bliznę, Ekashi już nawet nie pamięta skąd ją dokładnie ma. Kasztanowe włosy są nieco dłuższe, z grzywką opadającą mu często na oczy, kiedy pochyla się nad małymi buteleczkami z truciznami. Mężczyzna ma dosyć szerokie ramiona i pewnie gdyby o to zadbał, mógłby mieć sylwetkę atlety, ale poświęcając się swoim pasjom zrezygnował z dbania o tężyznę fizyczną, na rzecz poszerzania swojej wiedzy, więc jest szczupły i raczej wątły, ale jest na tyle silny i zwinny, żeby nie miał problemów z wejściem po rynnie i zakradnięciem się do czyjegoś okna. Wysoki wzrost, całe sto osiemdziesiąt centymetrów, jeszcze bardziej wyszczupla mężczyznę, kiedy nie ma na sobie swojego płaszcza, wygląda raczej mizernie. Kiedy jest sam w swojej pracowni lub mieszkaniu, ubiera się tak jak mu wygodnie, czyli w raczej luźne szaty. Ale kiedy zaczyna ruszać na łowy, żeby dopaść swoje ofiary, ma na sobie ciemnoszare szaty przylegające do ciała, żeby nie zaczepić o nic rękawem czy nogawką, zaś twarz ukrywa pod szalem w kolorze szaty i wąskim kapturem. Ekashi zawsze pachnie ziołami, sam już tego nie czuje, tak jego węch się przyzwyczaił do tych zapachów, ale ludzie mijający go na ulicy, zawsze czują od niego mieszankę zapachów sosnowych igieł, odświeżającej mięty i ciężki zapach słodkich kwiatów, jakich używa do niektórych eliksirów i trucizn. Na prawej ręce Ekashi ma wytatuowanego węża, który zawija ogon wokół jego nadgarstka i wspina się wokół całej ręki aż do ramienia, gdzie widać jego łeb. Zaś na plecach zielarz ma wizerunek uroborosa - starożytnego węża połykającego swój ogon, który jest symbolem nieskończoności. Dłonie Ekashiego są pokryte małymi bliznami po rozcięciach, od ostrego nożyka, i od poparzeń, ważonych specyfików. Ekashi wychodząc ze swojego domu, zawsze ma ze sobą skórzaną torbę, w której ma zapas małych lnianych woreczków i słoiczków na specyfiki i rośliny, które znajduje do swoich trucizn i eliksirów. 

ORIENTACJA SEKSUALNA: Heteroseksualna.

ATUTY: 
wytrzymałość - mimo pozornej chudości Ekashi jest bardzo wytrzymały i potrafi czasem pozostawać bardzo długo bez ruchu, jego mięśnie są mu pod tym względem doskonale posłuszne.
jest zwinny jak kot.
akrobata - lata pracy jako truciciel na zlecenie, nauczyły go wykonywaniu wielu sztuczek i akrobacji, żeby dostać się bezgłośnie do domu ofiary, bez zwracania na siebie uwagi. 

SŁABE STRONY: 
 jest słaby - mimo silnych i wyćwiczonych mięśni do wspinania się po ścianach i pozostawania w bezruchu, kiedy ktoś w bezpośredniej konfrontacji go dopadnie, to może być z Ekashim bardzo źle.
 nie potrafi się bić - nie posiada żadnych umiejętności w tym zakresie, kiedy coś mu bezpośrednio grozi to stara się wykorzystać swoje inne atuty żeby zwiać jak najdalej/najwyżej. 
 jest beznadziejny w kontaktach z ludźmi - ma swoje własne poczucie humoru, nie potrafi rozmawiać z ludźmi i często gada coś, co doprowadza innych ludzi do wściekłości, dlatego stara się unikać rozmawiania z przedstawicielami rasy ludzkiej. 

EKWIPUNEK: skórzana torba, a w niej lniane woreczki, słoiki, fiolki i skórzane rękawice. Przy pasku Ekashi nosi nożyk z długim cienkim i bardzo ostrym ostrzem, mieszek z kasą i klucze do sklepu i domu. 

HISTORIA: Ekashi urodził się w centrum Heathland, w małym mieszkaniu pachnącym miętą, nad sklepem z ziołami. Od najmłodszych lat chadzał z matką, lub był noszony, kiedy nie miał jeszcze na tyle siły, do lasów otaczających miasto i uczył się jak wyglądają lecznicze zioła, a które rośliny są śmiertelnie trujące. Jego matka zawsze bardziej patrzyła na rośliny pod kątem wytwarzania z nich leków dla ludzi potrzebujących tego, a Ekashi odkrył, już jako dwunastolatek, że od leczenia znacznie bardziej kręci go ta część zakazana - trucizny. Chłopak skrzętnie zbierał rośliny, które jego matka nazywała złymi. Pod nieobecność matki w domu, starał się uczyć z wielu ksiąg, które ma do tej pory, wszystkiego na temat wytwarzania trucizn i leczenia ich, bo wiedział, że bawiąc się złymi roślinami, może niechcący sam siebie otruć przez nieuwagę. Był inteligentnym i poważnym dzieckiem, nie chciał spędzać wolnego czasu ze swoimi rówieśnikami, wolał testować na myszach i szczurach, które łapał w zaułkach miasta, to co udało mu się wytworzyć z zebranych potajemnie roślin. Nie miał kompletnie skrupułów zabijając gryzonie, jego matka i tak zawsze powtarzała, że to szkodniki, więc on się ich pozbywał. Jego matce jednak nie podobało się to, że chłopiec jest sam, bez kolegów i koleżanek, bała się, że wychowa odludka, który nie będzie potrafił się zachowywać wśród ludzi. Wymyśliła więc, że pośle Ekashiego na nauki do jedynego nauczyciela w mieście. I wtedy zaczął się dla Ekashiego horror - inne dzieci nie akceptowały nowego kolegi, były zazdrosne o jego wiedzę i nie podobało im się, że młody zielarz popisuje się tym czego się nauczył na każdym kroku. Ekashi nie lubił innych dzieci, uważał je za głupie i nie warte jego zachodu, więc traktował je z wyższością. A jak to z dziećmi bywa, kiedy ktoś chce im udowodnić, że jest lepszy - starają się mścić i pokazać kto tak na prawdę rządzi. Pierwszy raz, kiedy Ekashi po szkole został pobity, było prawie dwa miesiące po tym, jak zaczął chodzić na nauki z innymi dziećmi. Przyszły truciciel był taki zażenowany tym, że jakieś tłuki go pobiły, że nie powiedział o niczym matce, za to zaczął grzecznie nosić szaliki i zajmować się potajemnie tworzeniem maści łagodzących ból i wspomagających gojenie, a w jego umyśle już wtedy kiełkowała chęć zemsty za upokorzenie go w taki sposób. Bicie go po szkole zaczęło być regularną rozrywką dla kilku chłopców w wieku Ekashiego, a on był coraz bliższy wykorzystania swojej wiedzy, żeby pokazać im, że intelekt zawsze zwycięża. I pewnego dnia Ekashi to zrobił - ukradł kilka kawałków ciasta, które upiekła jego matka i posmarował je z wierzchu wyciągiem z difenbachii, a potem, kiedy poszedł na nauki, podzielił się ciastem ze swoimi oprawcami, udając że robi to dlatego, żeby go już więcej nie bili. Na efekty nie musiał długo czekać - już wieczorem rodzice otrutych chłopców przybiegli do matki Ekashiego z pretensjami i błaganiami, żeby ich uratowała. Kobieta szybko wyciągnęła z syna, co zrobił, a potem wytłumaczyła wściekłym rodzicom, co mają zrobić, żeby złagodzić objawy otrucia i że nie zagraża ono życiu ich dzieci. A potem Ekashi dostał pierwszy raz w życiu lanie i zakaz zbliżania się do trujących roślin. Z tej historii Ekashi wyciągnął jeden bardzo ważny dla swojego życia wniosek - jak już kogoś chcesz otruć, to zrób to tak, żeby nikt nie zauważył. No i plusem tej całej historii było też to, że matka zabroniła mu chodzić na nauki z innymi dziećmi i Ekashi powrócił do samotnego uczenia się. Później życie Ekashiego toczyło się raczej spokojnie - dorastał i jego wiedza się poszerzała, coraz więcej robił w sklepie matki i ćwiczył swoje zdolności wytwarzania trucizn. Kiedy Ekashi miał dwadzieścia jeden lat, wszystko zaczęło się psuć, a zaczęło się od mężczyzny, który koniecznie chciał kupić ich sklep. Upierał się, że muszą mu sprzedać ich własność, a kiedy zrozumiał, że nagabywanie i proszenie nic nie da, zaczął im grozić.Zaczęło się od niszczenia drzwi, dwa lub trzy razy, ktoś okradł im sklep, ale kiedy jakiś drab przyszedł do ich sklepu i zagroził im, że jeśli nie sprzedadzą domu, to matce Ekashiego stanie się krzywda, młody zielarz uznał, że koniec z tym. Przygotował odpowiednie trucizny i nocą zakradł się do domu mężczyzny, który chciał odebrać im ich własność i zatruł pożywienie i całą wodę która znajdowała się w domu - musiał być pewien, że ten facet tego nie przeżyje. Niedługo potem po mieście rozeszła się wiadomość, że bogaty jegomość zaczął chorować i szybko zmarł. Ekashi był dumny z siebie, że nikt nie powiązał go z tą śmiercią. Kilka tygodni później, zmarła jego matka i Ekashi mocno to przeżył, ale przejął po niej wszystkie obowiązki. Potem jeszcze kilka razy zdarzyło mu się zabić dla własnych celów, a gdy pewnego dnia jeden z wyższych magów zakonu ziemi wspomniał mu przy zakupie jakiś ziół, że potrzebuje czegoś mniej legalnego, to Ekashiemu udało się jakoś dogadać z czarodziejem, że sam zajął się osobą, która mu przeszkadzała i tak Ekashi został zawodowym trucicielem, a kto potrzebuje jego usług ten wie, gdzie szukać. Oczywiście nie jest to oficjalna informacja, mało kto wie czym tak na prawdę Ekashi się zajmuje, ale jeśli bardzo się potrzebuje jego usług to można było go znaleźć.

POZOSTE: 
każdy posiłek przyrządza sobie sam - ma manię na tym punkcie i twierdzi, że to przewrażliwienie przez jego profesję. 
 wino pije też tylko swojej roboty, piwa jeszcze nie robi i chodzi na nie do karczmy, ale zaczyna rozważać zrobienia sobie małego browaru. 
ma rudego, starego kocura, który po prostu pewnego dnia przyszedł do niego i już został. Ma na imię Kot lub Rudy Sukinsyn, w zależności od sytuacji.
w piwnicy ma tajne laboratorium, które wykorzystuje do produkcji trucizn, leków, antidotów i ostatnimi czasy eliksirów.

_________________
HADZIA!!!!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dragon
Mistrz Ignis


Funkcje : Główny Administrator
Liczba postów : 137
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Re: Poison   Pon Gru 16, 2013 7:33 pm


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ariolandi.forumpolish.com
 
Poison
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ariolandi ::  :: -
Skocz do: