Ariolandi.forumpolish.com
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Dragon
Mistrz Ignis
avatar

Funkcje : Główny Administrator
Liczba postów : 137
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Biblioteka   Czw Lis 14, 2013 2:56 pm


Każdy może tutaj wejść i poczytać książki albo porozmawiać. Jest tutaj spokojnie i zawsze siedzi tutaj mag pilnujący żeby nowicjusze nie spalili książek. W głębi pomieszczenia znajdują się drzwi do działu książek zakazanych, są one jednak zapieczętowane, a pieczęć ściągnąć może tylko sam mistrz.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ariolandi.forumpolish.com
Aeris
Mag
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 03/01/2014

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Sty 25, 2014 6:08 pm

Biblioteka to był właściwie taki drugi pokój Aeris.
Naprawdę. Przesiadywała tu całymi dniami, czasami zdarzały się i noce. Stosy przeczytanych książek- niektóre po parę razy. Litry wypitej herbaty. Miała tu nawet swoje ulubione krzesło i bardzo się irytowała, kiedy ktoś inny na nim siadał. Tutaj przeżywała swoje miłości (mężczyźni w książkach są tacy niesamowici!) i dramaty (zawsze chwila milczenia i smutku, dla każdej przypadkowo naderwanej strony). Gdyby miała tu dostęp do bieżącej wody i jakieś łóżko pod ścianą, prawdopodobnie stałaby się stałym elementem tego pomieszczenia. Aż pewnego dnia znaleziono by ją martwą gdzieś w kącie, bo zapomniałaby jak się oddycha. Albo umarłaby z głodu, czy coś.
Dzisiaj również przyszła. Znała to miejsce na pamięć, wiedziała dokładnie gdzie leży która książka. Czasami, kiedy któryś z młodszych członków Zakonu odstawiał coś na złe miejsce, robiła porządek. Na szczęście jeszcze nie zmieniła się w starą babcię i nie robiła nikomu z tego powodu awantur. Takie porządki były dla niej bardzo przyjemne. Udała się więc do odpowiedniego regału, przesunęła palcami po grzbietach tomów i znalazła interesującą ją pozycję. Nazwijcie to dziwactwem, ale sam moment zdejmowania książki z półki był dla niej ekscytujący. Usiadła przy stoliku i spojrzała na okładkę.
"Nekromancja wieków". Nie bez powodu skusiła się akurat na to. Po spotkaniu z pewnym przemiłym grabarzem naszło ją jakoś na temat nekromancji. Nie to żeby on rozbudził w niej ciekawość. Gdzie tam. Nie była zielona w tej kwestii (przeglądała już kiedyś tą książkę), ale warto odświeżyć wiedzę. Otworzyła na pierwszej stronie i zaczęła czytać.
Obrazki były dość przerażające, ale z tekstu dało się wyciągnąć parę pożytecznych informacji. Nie było tam jednak nic co mogłoby ją naprawdę zaskoczyć. A szkoda.
Westchnęła i przerzuciła kolejną stronę.

_________________

      Hello darkness, my old friend,
      I've come to talk with you again,
      Because a vision softly creeping,
      Left its seeds while I was sleeping,
      And the vision that was planted in my brain
      Still remains within the sound of silence.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dragon
Mistrz Ignis
avatar

Funkcje : Główny Administrator
Liczba postów : 137
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Sty 25, 2014 6:44 pm

Dragon dziś cały dzień przesiadywał w wieży, przeprowadzał egzaminy, szkolił młodych magów, a także wysyłał kilkoro na misje. Można było powiedzieć, że miał dziś dobry dzień, jeszcze nikogo nie zdarzyło mu się dzisiaj opierdalać, a to już jakiś sukces. Postanowił udać się do biblioteki, bo przypomniała mu się pewna książka którą chciał przeczytać. Jaki to miała tytuł? Chyba "Ogień włości palący", podobno świetna książka z elementami komedii i dramatu. Wszedł powoli do pomieszczenia, nie chcąc przerywać błogiej ciszy jaka tu panowała. Przy stoliku właśnie siedziała Aeris, jednak na razie nie chciał jej przerywać, miał inny plan. Przekradł się po cichu koło niej i patrzył jak ta przewraca kartki. Przyklęknął i odezwał się:
- Cześć Aeris. Co tam czytasz ciekawego? - Powiedział spokojnym, niskim głosem. Wyrwana tak z czytania mogła się faktycznie przestraszyć, Dragon wręcz miał taką nadzieje że tak się stanie. Wstał i podszedł do regału szukając książki której chciał, pewnie i tak ją będzie trzymał z dobre kilka miesięcy, chyba że znajdzie czas na to, aby w spokoju przeczytać książkę. On nigdy nie miał czasu, a przynajmniej z takiego założenia właśnie wychodził. Prawda była taka że kiedy kończył to, co miał do zrobienia w wieży to szedł na miasto, aby napić się piwa, poflirtować i generalnie się zabawić.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ariolandi.forumpolish.com
Aeris
Mag
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 03/01/2014

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Sty 25, 2014 7:17 pm

Książka była naprawdę ciekawa. Zawierała parę historii, podobno z życia wziętych. Że niby co spotkało tych którzy za bardzo eksperymentowali z nekromancją. Momentami opowieść podchodziła pod średnich polotów historię grozy.
No i właśnie w tym momencie, kiedy bohater miał zostać zabity, usłyszała tuż przy swoim uchu czyiś głos. Podskoczyła na krześle, a po je plecach przebiegł bardzo nieprzyjemny dreszcz. Obróciła się. Czasami się zdażało, że ktoś ją straszył. I czasami też kończył z osmalonymi brwiami. Po oderwaniu od lektury miała nie raz problem ze zrozumieniem gdzie jest i o robi. Posłała zmęczone spojrzenie Dragonowi i wróciła do poprzedniej pozycji.
- Książkę. O nekromancji.
Wodziła za nim spojrzeniem. Lubiła patrzeć kto czyta jakie książki. To było jak wkroczenie w intymną sferę czyjegoś życia. Aeris miała głęboko w poważaniu czyjąś intymność.
Jak już oderwał ją od lektury, to popatrzy na niego, a co. A nóż poczuje się speszony... Raczej nie, ale co tam. A tak poza tym, ciekawe czy już wie że ktoś podpalił karczmę. Aeris oczywiście poszła tam po wszystkim i opłaciła szkody, przynajmniej po części.
Podparła policzek na dłoni.

_________________

      Hello darkness, my old friend,
      I've come to talk with you again,
      Because a vision softly creeping,
      Left its seeds while I was sleeping,
      And the vision that was planted in my brain
      Still remains within the sound of silence.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dragon
Mistrz Ignis
avatar

Funkcje : Główny Administrator
Liczba postów : 137
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Sty 25, 2014 7:52 pm

Widział że Aeris go obserwuje, tyle że jemu to nie przeszkadzało ani trochę, przyzwyczaił się do tego że jest obserwowany. Wystarczało że wyszedł na ulicę, a już większość ludzi się zaczynała na niego gapić. Tak to już jest jak się jest kimś wysoko postawionym, było to czasem irytujące, bo ciężko było mu udawać "zwykłego obywatela", większość ludzi wiedziała kim jest i rzadko umykało to ich uwadze, niestety.
- A co cię wzięło na nekromantów? Spotkałem ostatnio zastępce ich mistrza, strasznie ponury chłop, jednak był konkretny i nawet miło się rozmawiało.
Znalazł książkę której szukał. Specjalnie odwrócił ją tak, aby widziała jaką bierze, wiedział że jest strasznie ciekawska, więc nie miał zamiaru ukrywać przed nią tego, jaką książkę ma ochotę przeczytać. Co innego gdyby próbowała wyciągnąć od niego jakieś osobiste sprawy, wtedy może zapomnieć.
- A właśnie, ostatnio słyszałem o jakimś pożarze w karczmie, wiesz coś o tym? Przypadkowo się o tym dowiedziałem. Podobno to sprawka maga, ale nie chcę wyciągać fałszywych wniosków. Tylko mów prawdę, wiesz coś czy nie?
Gdyby chciał to by się popytał ludzi i dowiedział się prędzej czy później. Oczywiście nie oskarżał jej, nie wiedział zbyt wiele na ten temat, ale skoro ona nie będzie nic na ten temat wiedziała, to będzie musiał popytać ludzi. Lubił wiedzieć co jest na rzeczy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ariolandi.forumpolish.com
Aeris
Mag
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 03/01/2014

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Sty 25, 2014 8:14 pm

Bawiła się stronami książki.
- Powoli zaczyna mi brakować książek do szytania. Ale wiesz co? Zdaje się że stamtąd jeszcze nic nie widziałam.- wskazała brodą na dział ksiąg zakazanych- Tam może być interesująco.
Aeris chyba umarłaby ze szczęścia gdyby mogła poczytać sobie tamte książki. Zakazane tytuły, dreszczyk emocji. A kto mógł jej dać dostęp do tej oazy radości? No właśnie Dragon.
Uśmiechnęła się pod nosem. Szanowała go ze względu na wysoką pozycję, ale poza tym lubiła też za charakter. I za to że nie zadzierał nosa pod sufit. A i takie rzeczy się niestety zdażały.
Przeczytała szybko tytuł książki. Znała. Dobry autor. Ale znając życie, ta książka długo tutaj nie wróci. Ciekawe jest to że spora część książek z tej biblioteki miała w tytule słowo "ogień", albo była o ogniu. Zadziwiające, nie?
Hmm... A więc już wiedział. Całkiem szybko. Aeris jakoś nie zależało na zatajeniu tej informacji, ale sam fakt że podpaliła budynek był dość... Kompromitujący. Nie była przecież nowicjuszem, a takie rzeczy to się zdażały jak miała naście lat. Ta karczma była po prostu nasączona spirytusem!
- Wiem cośtam. Nawet dość sporo.
Dobrze wiedziała, że to tylko kwestia czasu żeby się dowiedział. Wystarczy że jakiś wieśniak powie że zrobiła to rudowłosa kobieta. To znacznie zawęża krąg podejrzanych. A przecież nikt jej nie zje, czemu ma się czaić jak przestępca?

_________________

      Hello darkness, my old friend,
      I've come to talk with you again,
      Because a vision softly creeping,
      Left its seeds while I was sleeping,
      And the vision that was planted in my brain
      Still remains within the sound of silence.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dragon
Mistrz Ignis
avatar

Funkcje : Główny Administrator
Liczba postów : 137
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Sty 25, 2014 8:51 pm

Odwrócił się, kiedy Aeris pokazała mu brodą w stronę ksiąg zakazanych. Spojrzał w jej stronę i się uśmiechnął.
- Na chwilę obecną, jedyną osobą która widziała tamte książki, jestem ja i wierz mi, nie są one pod kluczem bez powodu. Ja wiem Aeris że to co zakazane smakuje najlepiej, ale książki z tamtego działu są naprawdę niebezpieczne. Nie chcesz ich czytać, wierz mi.
Dragon mówił cicho, lecz bardzo poważnym tonem. Znajdują się tam sztuki dawno zakazane dla magów, mogą one doprowadzić do śmierci praktykującego, albo co gorsza zagłady całego świata. Poza tym zawarte tam są również różne sakramenty magów ognia które niegdyś praktykowano, dopóki nie sprowadziły prawdziwego nieszczęścia. Zresztą nie tylko takie księgi są tam zawarte. Prócz zakazanych sztuk, zaklęć i sakramentów, znajdują się elementy historii których nikt wiedzieć nie powinien, nawet Dragon gdzie mógłby, to nie czytał wszystkich ksiąg z tamtego działu. Te które przeczytał... wolałby o nich zapomnieć. Przetarł oczy jakby w geście zmęczenia ale nie wyszedł z pomieszczenia. Wręcz przeciwnie, usiadł obok Aeris i jej się przyglądał z poważną miną.
- No więc co się tam wydarzyło? Nie bój się, nie będę krzyczał... tak myślę.
Nie miał pojęcia co ma do powiedzenia w tej kwestii, jednak wolał już dmuchać na zimne, gdyby okazało się, że to jej sprawka. W zasadzie to nie przejąłby się gdyby to faktycznie ona zrobiła, jednak chciał znać powody i okoliczności w jakich to zaszło. A to że karczma się troszkę upiekła? Co z tego? W tym mieście gdyby coś się nie działo, to oznaczałoby to że coś jest nie tak.
- Wiesz co? Musimy się kiedyś umówić na piwo. Lubię sobie wypić w dobrym towarzystwie. Poza tym muszę przyznać że bardzo ładna z ciebie osóbka, nigdy wcześniej jakoś tak ci się nie przyglądałem, ale wiesz jak to jest. Użeraj się z tymi nowicjuszami, czasami potrafią być męczący.
Uśmiechnął się w jej stronę. Czy Dragon właśnie z nią flirtował? Dokładnie tak, pytanie tylko czy uda to mu się.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ariolandi.forumpolish.com
Aeris
Mag
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 03/01/2014

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Sty 25, 2014 9:15 pm

Dla rudej stwierdzenie "nie chcesz ich czytać" brzmiało jakoś tak śmiesznie i kosmicznie.
Nie rozumiała w jaki sposób przeczytanie książki mogłoby sprowadzić na nią niebezpieczeństwo. Przecież... Przeczyta to przeczyta, a to czy zastosuje się do nowej wiedzy czy nie to już inna kwestia. Fakt, że książki są niebezpieczne tylko podsycał ciekawość Aeris. A to niedobrze. Gdyby nie to, że jest wyjątkowo skrupulatna i lojalna, z pewnością już dawno próbowałaby się tam dostać.
Wciąż na niego patrzyła kiedy się przysiadł. Jak by mu to powiedzieć delikatnie.
- Zjarałam karczmę.
Zapatrzyła się w pustkę i pokiwała lekko głową do swoich wspomnień. Dwóch nieprzyjemnych typków, Cibros, walka. Ogień. Ucieczka. Cmentarz. Było ciekawie. Spojrzała na książkę leżącą przed nią. Musi za jakiś czas znowu spotkać się z grabażem. Musi czuć się strasznie samotny, sam z trupami. Chociaż... Wcale nie sprawiał takiego wrażenia. Ludzie są różni.
- Wypadek przy pracy. Zaatakowali nas dwaj nieznajomi, a że ja siłą fizyczną nie grzeszę, musiałam bronić się inaczej. Karczma szybko się zajęła... I tak to było. Ale już naprawiłam co mogłam.
Teraz tylko zakryć się zasłoną wstydu.
Starała się bardzo, żeby nie było po niej widać zaskoczenia. Tak nagle zaczął z nią flirtować? Cóż... Aeris zdawała sobie sprawę z tego, że jest ładna. W końcu patrzyła codziennie w lustro. Ale mimo wszystko, jak każda kobieta, lubiła kiedy ktoś czasami ją dowartościował. Kto tego nie lubi?
- Dziękuję.
Zastanowiła się. Piwa oczywiście z nim nie wypije. To się zawsze źle kończy. Ona i alkohol to po prostu jedno wielkie nieporozumienie. Kiedy ostatnio wyskoczyła ze znajomą na "tylko jedno piwo, Aeris. Ty zawsze odmawiasz, daj się raz namówić, no weeeź...", obudziła się w środku lasu.
Naga.
Ale to było dawno, teraz nie popełnia już takich błędów.
- Nie wymiguj się tak nowicjuszami. Ale wyjść zawsze możemy.
Dobrze wiedziała, że Mardon ugania się za kieckami. To po prostu było widać. No ale to nie znaczy, że nie mogą gdzieś razem wyskoczyć. Był interesującą osobą, a Aeris lubiła interesujące osoby. Nikt nie powiedział, jak skończyłoby się takie wyjście.

_________________

      Hello darkness, my old friend,
      I've come to talk with you again,
      Because a vision softly creeping,
      Left its seeds while I was sleeping,
      And the vision that was planted in my brain
      Still remains within the sound of silence.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dragon
Mistrz Ignis
avatar

Funkcje : Główny Administrator
Liczba postów : 137
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Sty 25, 2014 9:49 pm

Kiedy tak bez po prostu powiedziała że "zjarała karczmę" Mardon zdziwił się i to nie dlatego że to zrobiła, a bardziej dlatego że powiedziała to tak prosto z mostu. Pomijając fakt że lubi szczere osoby, jednak coś takiego, powiedziane tak beztrosko nie jednego by zdziwiło. W każdym razie jeśli chciała to powiedzieć jakoś delikatniej, to zdecydowanie jej nie wyszło.
- A więc to byłaś ty? Rany... dlaczego akurat karczmę? Jak już chciałaś coś podpalić to mogłaś obrać za cel inny budynek, no ale żeby karczmę tak potraktować? Czym ci tak zawiniła.
Dragon zaczął się śmiać, całą tą sytuację potraktował z żartem, bo dlaczego miałby się przejąć tym że jeden z jego magów coś podpalił? No chyba że miałby zły humor... wtedy mogłoby się to skończyć zupełnie inaczej. Wysłuchał co ma do powiedzenia Aeris w tej sprawie i chwilę się zastanowił.
- Kto to zrobił? Jak wyglądali? Jak dorwę gnoi, którzy próbowali ruszyć jednego z moich magów to zabiję. Szkoda że mnie tam nie było, wtedy w najlepszym wypadku zamienili by się w kupkę popiołu. Mam nadzieję że nic ci się nie stało.
Wcale nie krył troski jaką obdarzał swoich podwładnych, dla niego osoby należące do jego zakonu to rzecz święta i nikt nie ma prawa zrobić im krzywdy. Chyba że ktoś przesadzi, to wtedy już załatwia taką sprawę. Kiedy usłyszał od Aeris żeby się nie wymigiwał nowicjuszami, uśmiechnął się.
- Ależ ja się wcale nie wymiguję, oni czasami są naprawdę męczący, tym bardziej że miałem już dziś kilka egzaminów na wyższy stopień. Niestety większość chyba myślała że to kaszka z mleczkiem. Przeliczyli się, egzamin na wyższy stopień nie jest taki prosty jak się wydaję. Trzeba wykazać się znajomością zaklęć, a także odpowiednią umiejętnością ich rzucania. No ale za bardzo się rozgadałem. To kiedy idziemy do karczmy, tylko byle nie do tej którą spaliłaś, nie mam ochoty świecić za ciebie oczami... choć w sumie to do mnie nikt nie skoczy. Szkoda, byłoby zabawniej.
Udał zmartwionego. Fakt, czasami chciałby żeby znalazł się ktoś odważny, jednak ostatnio nic takiego się nie dzieję, chyba czas się udać na wieś. Tam przynajmniej większość ludzi nie wie kim jest Mardon.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ariolandi.forumpolish.com
Aeris
Mag
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 03/01/2014

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Sty 25, 2014 10:09 pm

Uśmiechnęła się i wywróciła oczami. Oczywiście wiedziała, że się z nią droczy. Karczma naturalnie niczym jej nie zawiniła. No, może poza tym drobnym faktem że podali jej mieso z truskawkami. To woła o pomstę do matki natury.
Popatrzyła na niego z udawanym wyrzutem kiedy się śmiał. W końcu sama wiedziała, jakie to głupie. Tutaj trzeci stopień, wielki mag, a podpala jakąś karczmę na wsi. Cofa się w rozwoju.
Ocho. I już włączał się u niego tryb przywódcy. Widziała to w jego oczach.
- Nie pamiętam jak wyglądali. Niezbyt urodziwie. Myślę że i tak się wystraszyli, a mnie i tak by nic nie było. Ja naprawdę nie jestem małą dziewczynką.
Sama by tego nie podarowała, gdyby naprawdę coś się stało. Ale to było jedno z wielu wiejskich mordobić, a że po jednej stronie stali mag i nekromanta to już inna piosenka. Ani jej ani Cibrosowi nie stało się nic poważnego, więc po co dodatkowo straszyć ludzi? I tak pewnie przez najbliższy czas będą się trzymali z daleka od ognia.
Wysłuchała tego wszystkiego co powiedział i zaśmiała się pod nosem.
- Wiem o tym. Przecież sama też kiedyś przez to przechodziłam.
Prawda. Zdanie na kolejny poziom to przede wszystkim droga przez cierpienie i łzy, każdy musi zapłacić tą cenę. Ona sama zabierała się za przygotowania do czwartego stopnia, ale na razie jakoś tak niespiesznie. Ma czas.
- Niczym nie musisz za mnie świecić. Już sama za siebie poświeciłam, wystarczy. - jeszcze tego by brakowało żeby tam poszedł. Czułaby się chyba jak małe dziecko które nie potrafi sobie poradzić z trudnościami dnia codziennego. Niefajne uczucie - Prawdę mówiąc to nie znam zbyt wielu miejsc tego typu. A kiedy... W najbliższych dniach. Oczywiście o ile żaden nowicjusz nie będzie nagle potrzebował twojej konsultacji, czy czegoś. Nie chcę żebyś przestał skupiać się na nich dlatego, że dostrzegłeś że jestem kobietą.
Zaśmiała się pod nosem.

_________________

      Hello darkness, my old friend,
      I've come to talk with you again,
      Because a vision softly creeping,
      Left its seeds while I was sleeping,
      And the vision that was planted in my brain
      Still remains within the sound of silence.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dragon
Mistrz Ignis
avatar

Funkcje : Główny Administrator
Liczba postów : 137
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie Sty 26, 2014 9:09 am

Wcale nie twierdził, że jest małą dziewczynką, wręcz przeciwnie. Jest magiem 3-go stopnia, więc w takich patowych sytuacjach powinna sobie radzić w takich sytuacjach, nie wiedział co się stało, że zareagowała tak, a nie inaczej. Może spanikowała? Przecież powinna znać na pamięć proste zaklęcia 2-go stopnia...
-Aeris, jesteś magiem ognia, kontrolujesz ogień, jeśli możesz go wzniecić, możesz go także stłumić. Nie pamiętasz zaklęć 2-go stopnia? Nie mam do ciebie pretensji, przypiekłaś trochę karczmę no i dobra, mają pecha.
Uśmiechnął się do niej. Nie będzie jej przecież opieprzać za taką głupotę, nie zrobiła nie wiadomo jakiego występku, choć może to też dlatego, że Dragon miał dziś całkiem dobry humor. Kiedy powiedziała o egzaminach, że też kiedyś przez to przechodziła, pomyślał chwilę.
- Wszyscy przez to kiedyś przechodziliśmy. Nawet ja. Zresztą pamiętam jeszcze twój egzamin na 3-ci stopień, dlatego też dziwię się, że stało się tak, a nie inaczej. No nieważne.
Ponownie posłał uśmiech w jej kierunku i spojrzał na książkę, którą ciągle trzymał w ręku... kiedy on ją przeczyta? Tego to on sam nawet nie wiedział. Sama za siebie poświeciła? Nie do końca był pewien co to oznaczało, mógł się jedynie domyślać, a jeśli jego założenie by się sprawdziło to niepotrzebnie zrobiła coś takiego.
- Co masz na myśli mówiąc, że już za siebie poświeciłaś?
Przetarł czoło w geście zamyślenia i poprawił grzywkę, która opadła mu na oczy. Te całe konsultację to głupota, nie po to mianuje wyższych magów na nauczycieli, żeby on dawał korepetycje.
- Ja zawsze znajdę czas na wyjście, jak dla mnie to możemy wyjść nawet teraz, nie robi mi to różnicy, wszystkie ważniejsze sprawy już mam w zakonie porobione. Oczywiście jeżeli masz ochotę.
Do niczego nie zmuszał, ani nie namawiał. Jeśli będzie miała ochotę to pójdą, jeżeli nie... no cóż, trudno. Chwilę pogadają i tyle, no chyba że nagle coś się stanie, jednak co by się miało stać w wieży która jest strzeżona przez magów. Chyba że ktoś znowu straci kontrolę nad maną, jednak ostatnimi czasy bardzo rzadko się to zdarzało.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ariolandi.forumpolish.com
Aeris
Mag
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 03/01/2014

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sro Sty 29, 2014 7:56 pm

Wywróciła oczami.
- Dobij mnie jeszcze.
Jeszcze tylko tego jej było trzeba, żeby pouczano ją o zaklęciach dla drugiego stopnia. Jakby sama ta sytuacja wystarczająco jej nie zdemotywowała. A dlaczego nie użyła tych zaklęć? Może po upadku nie myślała zbyt jasno, może nie widziała takiej potrzeby, może może może... Możemy sobie gdybać.
- Tym miłym akcentem kończymy temat "Aeris, spalona karczma oraz nieużyte zaklęcia drugiego stopnia.
To na pewno była wina tego mięsa. To te truskawki. Przesiąkły przez jej obiad i dostały się do mózgu. Krwiożercze, zdradliwe truskawki. Szatan nie owoc.
Dobrze że nikogo więcej nie było w bibliotece. Jeszcze tego jej tylko brakowało, żeby kilku nowicjuszy dowiedziało się jak to mag trzeciego stopnia nie poradził sobie z jakimiś fagasami z karczmy. Znaczy, poradził. Aż się za nimi kużyło.
- Pokryłam koszty ewentualnej naprawy części budynku, która poszła z dymem. Wszyscy są szczęśliwi.
W zasadzie to nikt nie jest szczęśliwy. Ludzie nigdy nie będą szczęśliwi. Ale to już inna kwestia, możemy w przybliżeniu przyjąć, że spalenie karczmy nie wyszło właścicielom na złe, bo teraz mają trochę środków i mogą sobie odnowić trochę lokal, pokryć podłogę czymś co nie będzie za bardzo przepuszczało alkoholu...
Lekko uniosły się jej kąciki ust. Spojrzała na niego zadziornie.
- A nie miałeś przypadkiem czytać książki? Nie śmiem konkurować z tak wybitnym tytułem. Czułabym się z tym źle.
Czytanie książek zawsze lepsze niż spotkania towarzyskie.

_________________

      Hello darkness, my old friend,
      I've come to talk with you again,
      Because a vision softly creeping,
      Left its seeds while I was sleeping,
      And the vision that was planted in my brain
      Still remains within the sound of silence.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dragon
Mistrz Ignis
avatar

Funkcje : Główny Administrator
Liczba postów : 137
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Czw Sty 30, 2014 8:17 pm

Czemu ona zaraz podchodziła do tego w taki sposób, przecież nie miał do niej żadnych pretensji w tym temacie. Dla niego było to na swój sposób zabawne, no bo co mógł więcej dodać?
- Ależ nie mam zamiaru cię dobijać moja droga. Przecież powiedziałem że nie mam pretensji.
Ponownie się do niej uśmiechnął. Ciągle korciło go żeby zapalić, jednakże nie wypadało w bibliotece. Dragon roześmiał się na słowa Aeris, czemu ona tak strasznie się tym przejmuję? Widywał magów którzy nie potrafili kompletnie zachować zimnej krwi w takiej sytuacji. A ona się przejmuje tym że spaliła karczmę.
- W porządku, niech i tak będzie. Skoro nie chcesz o tym rozmawiać, to zakończymy temat.
Odpowiedział ciągle nie mogąc powstrzymać śmiechu. Kiedy już się opanował, przybrał lekko poważną minę, można powiedzieć że po prostu naturalną. Miał ochotę uderzyć się ręką w czoło.
- Po co im płaciłaś? Niech się cieszą, że żyją. Gdybym miał kaprys to sam bym im zafundował odbudowę. Ponadto, jak już chciałaś i zapłacić za szkody, to trzeba było się do mnie zgłosić, nie było by problemu.
Domyślał się że zaraz powie coś w rodzaju: "To ja spaliłam, więc ja zapłacę." albo "Wolę sama załatwiać swoje sprawy i naprawiać błędy." W każdym razie coś w tym stylu, tego był niemalże pewien, choć mógł się mylić. Aeris w bardzo ciekawy sposób na niego spojrzała, podobało mu się to, a na jej kwestie o książce miał bardzo szybką kontrę.
- I widzisz. Tu się zaczyna problem. Bo ja źle bym się czuł, jeżeli przedłożyłbym książkę ponad spotkanie z tak piękną kobietą jaka jesteś.
Uśmiechnął się zalotnie i był ciekawy tego, jak też zareaguje na komplement który właśnie jej powiedział, miał nadzieję że choć w jakimś małym stopniu to podziałało.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ariolandi.forumpolish.com
Aeris
Mag
avatar

Liczba postów : 39
Join date : 03/01/2014

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pon Lut 03, 2014 7:09 pm

Aeris chyba zabiłaby Dragona gdyby zapalił w bibliotece. O ile do samego palenia nie miała absolutnie nic, to wizja przesiąkniętych dymem, narażonych na podpalenie książek była zbyt okrutna. I co z tego, że istnieje liche prawdopodobieństwo że mogłyby się zapalić? Książki czułyby się zagrożone. To wystarcza.
Uśmiechnęła się mimowolnie, ledwo powstrzymując od dania mu kuksańca w ramię.
-No widzisz. A ja miałam kaprys żeby zapłacić. Ci ludzie utrzymują się z tej karczmy, czułabym się źle z myślą że przeze mnie stracili źródło utrzymania. Poza tym, buduję dobrą opinię.
Nie lubiła robić sobie wrogów bez konieczności. A przez to, że zapłaciła za szkody, właściciele zrozumieli że zrobiła to niespecjalnie i jest jej z tego powodu przykro. Ludzie mają różne opinie o magach ognia. Nie trzeba sprawiać by myśleli o nich źle.
- I nie mów że zapłaciłbyś za mnie. To ja spaliłam, więc ja zapłacę. Wolę sama załatwiać swoje sprawy i naprawiać błędy. Muszę być samodzielną osobą.
Tak. Aeris- uosobienie samodzielności. Kobieta, która na myśl o życiu poza jakąkolwiek społecznością traci powietrze w płucach i widzi mroczki przed oczami. Bardzo samodzielna pani, bardzo.
Uśmiechnęła się pod nosem. Chwilę nic nie mówiła, bawiła się tylko książką.
- Nie słódź mi już, bo się przyzwyczaję. Potem cię zapytam czy przeczytałeś tę książkę, miej to na uwadze. - A co. Chociaż jeden raz to ona będzie go maglować. Niech zna to uczucie. - Ale muszę cię rozczarować. Nie piję alkoholu.
Zrobiła smutną minkę.

_________________

      Hello darkness, my old friend,
      I've come to talk with you again,
      Because a vision softly creeping,
      Left its seeds while I was sleeping,
      And the vision that was planted in my brain
      Still remains within the sound of silence.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dragon
Mistrz Ignis
avatar

Funkcje : Główny Administrator
Liczba postów : 137
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pon Lut 03, 2014 11:09 pm

Przejechał dłonią po włosach. No skoro już się uparła to po pierwsze: Nic już nie mógł z tym zrobić. A po drugie: Nawet gdyby chciał to prawdopodobnie i tak by jej nie powstrzymał. Uparta dziewczyna, nie ma co. Jednak podobało mu się to, że potrafi postawić na swoim, oznaczało to że ma silny charakter i to mu się podobało.
- Strasznie z ciebie uparta osóbka. Ale zacznijmy od tego, że żaden mieszkaniec Ariolandii nie ufa magom. Oczywiście mówię tu o tych, którzy nie mają talentu magicznego, no ale to oczywiste. Chodzi o to, że nawet skoro im zapłaciłaś za szkody, to i tak będą patrzeć na ciebie podejrzliwym wzrokiem, a co niektórzy nawet z nienawiścią. Ludzie nie lubią osób, które pod jakimś względem nad nimi górują. Boją się mocy którą posiadamy i tego w ludziach nie zmienisz.
Takie były realia. Co z tego, że zapłaciła za to co zrobiła skoro to niczego nie zmieni. Dragon o tym wiedział doskonale, sam nie raz pokrywał własne szkody, jednak przestał to robić, kiedy zauważył że i tak nie zmienia to nic, co więcej później tylko próbowali od niego dodatkową kasę wyciągnąć, nie miał zamiaru dać się zmanipulować w taki sposób.
- Ja tylko mówię, że jeśli byś poprosiła to dałbym ci pieniądze. Nawet jeśli dla mnie twoja postawa nie ma najmniejszego sensu, to dla swoich podopiecznych czasem jestem w stanie się poświęcić.
Specjalnie powiedział "czasem", przecież nie może powiedzieć że zawsze bo ktoś mógłby to wykorzystać. Zresztą tu była kwestia tylko jakichś drobnostek, w przypadku grożącego niebezpieczeństwa nawet by się nie wahał. Kiedy powiedziała że go sprawdzi, czy przeczytał książkę o mało się nie roześmiał.
- Chcesz mnie sprawdzać? Proszę bardzo, pytanie tylko co mi zrobisz jeżeli tej książki nie przeczytam?
Uśmiechnął się do niej. Nienawidził kiedy ktoś próbował go kontrolować, on tu jest w końcu od tego. Jednak w tym przypadku przymknął na to oko, ze względu na to, że był ciekaw co też mu powie. Aeris stwierdziła że nie piję alkoholu... hmm... to nie problem, już nie takich abstynentów spotykał.
- Och no daj spokój. Z kim jak z kim, no ale żeby ze mną się nie napić? Alkohol jest dla ludzi, przecież nie każe ci się zaraz upijać. Trzeba korzystać z tego co mamy.
Miał nadzieję że uda im się stąd wyjść jak najszybciej, naprawdę już miał bardzo dużą ochotę na to aby zapalić sobie papierosa...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ariolandi.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biblioteka   

Powrót do góry Go down
 
Biblioteka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Kawiarnio-biblioteka "Bookszpan"
» Biblioteka
» Biblioteka w zamku Bestii
» Wielka Biblioteka
» Biblioteka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ariolandi ::  :: -
Skocz do: