Ariolandi.forumpolish.com
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Falion Kynreeve.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Falion
Zastępca Przywódcy Nekromantów
avatar

Liczba postów : 12
Join date : 18/12/2013

PisanieTemat: Falion Kynreeve.   Czw Sty 09, 2014 9:07 pm

    Godność: Falion Minorne Kynreeve.

    Wiek: Ma ukończone 25 lat, chociaż przez siwe włosy ludzie zwykli dawać mu ich więcej.

    Rodzina: Jedynym jego przodkiem, którego istnienia może być pewien, jest Tenebris - pierwszy nekromanta. Trudno jednak nazwać członkiem rodziny kogoś, kogo w życiu nie widziało się na oczy i prawdopodobnie już się nie zobaczy. Swojej matki nigdy nie spotkał, gdyż umarła przy porodzie - nawet nie wie, jak miała na imię. Jedyną informacją, jaką posiada na jej temat, jest fakt, że należała ona do Zakonu Wiatru.

    Grupa: Wolni Strzelcy.

    Ranga: Zastępca Przywódcy Nekromantów.

    Mieszkanie: Na zlecenie swojego zwierzchnika mieszka w Heathland, coby mieć na wszystko oko. Jest także pośrednikiem pomiędzy Przywódcą Nekromantów a wszystkimi ludźmi, którzy pragną się z nim skontaktować, więc roboty ma mnóstwo.


Charakter:
    Jeden z bardziej zdystansowanych magów, jakich można napotkać na swojej drodze. Wszystko przez ogromny - pomimo młodego wieku - bagaż doświadczeń, który spoczywa na jego barkach. Niejeden już próbował go wykorzystać i niejednemu się udało, chociaż to było już szmat czasu temu. Z biegiem lat każdy dowiaduje się, że nikt nie jest bezinteresowny. A jeśli w dodatku jest się nekromantą - że strach zawsze będzie obecny, gdziekolwiek by nie poszedł. Smutne, ale prawdziwe. Nawet magowie żywiołów, którzy bez problemu pokonaliby początkącego nekromantę, zamiast spróbować, boją się go, co ma powiedzieć ktoś, kogo nadejście było zapowiedziane na długo przed jego urodzeniem? Strach, niekiedy przerażenie, a przede wszystkim obrzydzenie ze stronny innych ludzi jest nieodłącznym elementem jego egzystencji. Nie ma na całym świecie nikogo, komu by się taki żywot szczerze podobał, dlatego Falion z czasem zaczął się izolować, trzymać innych od siebie w znacznej odległości, chociaż z zewnątrz nic by na to nie wskazywało. Dla wąskiego kręgu ludzi, którzy zdołali zyskać jego sympatię, może wskoczyć nawet w ogień (a to znaczy naprawdę dużo, bo akurat tego żywiołu z całego serca nie cierpi). Jest lojalny, oczywiście w granicach rozsądku, przyjacielski, a nawet ciepły, chociaż nic by na to nie wskazywało. W życiu nie pozwoli swoim przyjaciołom na podjęcie fatalnej decyzji, nawet jeśli miałby poświęcić coś ważnego dla samego siebie.
    Gdyby ktoś próbował ocenić jedynie to, co jest w stanie zobaczyć, ujrzałby spokojnego młodzieńca, niekiedy nieco zbyt chłodnego w obyciu, ale wciąż uprzejmego. Świadomość o zdolnościach w kierunku magii niekiedy potrafią zrujnować wszystko - z tą wiedzą ludzie ponoć opisują go jako osobę, na którą samo spojrzenie wywołuje ciarki na plecach. Sam Kynreeve nigdy nie patrzył na siebie w ten sposób. Nigdy też nie próbował się wywyższać ze względu na swoje umiejętności, bo wciąż jest śmiertelny i osoba z odrobiną szczęścia i czymś ostrym mogłaby go w dogodnej chwili bez trudu zabić. Panowanie nad emocjami ma opanowane perfekcyjnie - jeśli chce, jego twarz może nie wyrażać kompletnie żadnych emocji, nawet w najgorszych chwilach. Zdolność ta okazuje się być przydatna w pojedynkach... i przy spotkaniu z ludźmi, których miał nadzieję nigdy więcej w życiu nie zobaczyć. Nigdy zbyt osobiście nie podchodzi do kontaktów z ludźmi, których kompletnie nie zna, ale niedocenianie własnych umiejętności magicznych jest rzeczą, która doprowadza go do białej gorączki. I wtedy nie pomaga nawet tak perfekcyjne panowanie nad emocjami i mimiką. Inni nekromanci są ostrożni z oceną jego dopasowania do stanowiska, jakie sprawuje - część uważa, że jest stanowczo za młody (i Falion posyła im serdeczny ukłon, bo sam również tak sądzi), inni natomiast czekają do chwili, gdy zdoła naprawdę się wykazać, bo przecież Zastępcą Przywódcy Nekromantów jest od niedawna.


Wygląd:
    Słysząc tytuł "Zastępca Przywódcy Nekromantów", ludzie spodziewają się ujrzeć starszego, potężnie zbudowanego mężczyznę o złowrogim wyrazie twarzy i aurze, która sprawia, że wszyscy wokół drżą ze strachu. Cóż, niewielu interesuje się nekromantami, zresztą ci bardzo dobrze chronią własnych interesów, więc to w sumie nic dziwnego. Jednakże wszyscy bez wyjątku mają na twarzy wyraz najszczerszego, prawie dziecięcego zdumienia, gdy przyjdzie im się spotkać z Falionem. Jakby to powiedzieć... Nie wygląda on ani potężnie, złowrogo też raczej nie. Jest raczej niepozorny - wzrost ma nieco poniżej przeciętnej, w dodatku jest chudszy, niż okaz zdrowego człowieka powinien być. Twarz młoda, momentami sprawiająca wrażenie wręcz szczenięcej, o łagodnych rysach twarzy. W tłumie bardzo łatwo stracić go z oczu, gdyż jest bury. I to dosłownie. Ubranie w różnych odcieniach szarości zlewa się z niezdrowo bladą cerą i włosami, w których brak pigmentu. W dzieciństwie były one czułym punktem Faliona, gdyż był wytykany przez inne dzieciaki palcami, gdziekolwiek by nie poszedł. Tak samo z oczami, które jedyne wyróżniają się z aury szarości, która go ogarnia. Są bowiem w barwie rzadko spotykanej, krwistej czerwieni, która w połączeniu z odpowiednim wyrazem twarzy, potrafi przyprawić o nieprzyjemne dreszcze nawet najodważniejszych. Chodzą plotki, że takie oczy posiada ktoś, kto odwiedził miejsce, z których nekromanci przyzywają demony. Cóż, Kynreeve nigdy tam nie był, ale gdyby miał taką okazję, prawdopodobnie od razu by się odnalazł. Chociaż może wydawać się to dziwne, Falionowi pasuje bycie niedocenianym. Łatwiej wtedy o element zaskoczenia, a to często kluczowy element w walce. Bo czego można się spodziewać po kimś, kto wygląda tak jak on?


Orientacja seksualna: Aseksualny.

Atuty:
    - Jak już wcześniej było wspominane - Falion posiada nieco większy potencjał magiczny, niż przeciętni.
    - Poza czarami, potrafi posługiwać się bronią białą. Nie polega tutaj na swojej sile, ale na szybkości zadanych ciosów i zwyciężaniu poprzez wyszukiwanie słabych punktów przeciwnika.
    - Przez swoje gabaryty jest zwinny i szybki, co zdecydowanie wynagradza mu brak tężyzny fizycznej.


Słabe strony:
    - Sam fakt, że magia nekromantów nie zawiera żadnych czarów bezpośrednio oddziałujących na przeciwnika jest wadą. Nie ma żadnych "sztuczek", które mogłyby przeciwnika spowolnić lub unieruchomić na jakiś czas.
    - Przyzywanie większej ilości istot z świata pozaziemskiego jest dość wyczerpujące. Poza tym, im potężniejsze stworzenie zechce przyzwać, tym większe zmęczenie to u niego wywołuje.
    - Pomiędzy magią ognia a nim wiecznie są jakieś "zgrzyty". Z magami ognia też zazwyczaj się nie dogaduje, w dodatku ogniste czary najbardziej destrukcyjnie działa na stworzenia przez niego przyzywane.


Ekwipunek: Długi sztylet, bardziej przypominający miecz, przytroczony do pasa; drugi, krótszy, ukryty w cholewie buta, sakiewka z bilonem, wisior z symbolem przynależności do Nekromantów i oznaczeniem jego rangi.

Historia:
    Było o nim głośno jeszcze przed jego urodzeniem. Wszak nekromanci zawsze byli mniej liczni niż Magowie Żywiołów, a gdy w mieście rozeszła się plotka, że jedna z kobiet, która była jednocześnie jednym z silniejszych magów wiatru nosiła dziecko nekromanty, zapanował powszechny niepokój. Było to coś w rodzaju eksperymentu - ówczesny Przywódca Nekromantów zapragnął sprawdzić, czy dziecko wywodzące się z nekromanty i innego maga będzie silniejsze. Okazało się, że miał rację.
    Tuż po zapłodnieniu, wokół przyszłej matki zaczęły dziać się dziwne rzeczy, ewidentnie związane z nekromancją. Ludzie przebywający w jej otoczeniu czuli się gorzej; rośliny, których dotykała, szybciej obumierały, a zwierzęta, które były w pobliżu chudły w zastraszającym tempie. Ona sama z kolei czuła się tak dobrze, jak nie miała prawa czuć się żadna ciężarna kobieta.
    Pozostali nekromanci zrozumieli, że nienarodzone jeszcze dziecko będzie miało w sobie ogromny potencjał. Z miejsca otoczyli mag wiatru opieką, dbając, by niczego jej nie brakowało. Później wszystko potoczyło się względnie spokojnie. Niestety i kobieta po jakimś czasie zaczęła tracić siły - wszystko wskazywało na to, że nie przeżyje porodu - tak przynajmniej twierdzili nekromanci. I tym razem się nie pomylili. Na szczęście dla nich, dziecko urodziło się całe i zdrowe, więc po wszystkich ceremoniałach związanych ze śmiercią maga, zabrali nowo narodzonego nekromantę i słuch po nich zaginął.
    Wtajemniczeni nekromanci znali jednak cały proces. Dziecko od momentu, gdy nauczyło się chodzić, było przyuczane do korzystania ze swojej magii. Może i miało wielki potencjał, ale nie oznaczało to pominięcia nauk.
    Więc Falion uczył się, pod bacznym okiem innych nekromantów. Od samego początku wpajano mu, jak powinien się zachowywać, co mu wypada, a czego nie, że śmierć da się przezwyciężyć i wyrwać pewne stworzenia z jej objęć. Nauczył się, że wszelkie demony i inne istoty z zaświatów da się kontrolować. Już samodzielnie przekonał się, że niekiedy są one dużo lepszymi towarzyszami od ludzi - to właśnie różniło go od innych magów jemu podobnych. Nie ukrywał swojej sympatii do wszelkich przyzywanych przez siebie stworzeń, jakkolwiek okropne by nie były.
    Lata mijały, a Falion stawał się coraz potężniejszy. Wyglądało na to, że przez krew swojej matki miał większe możliwości niż przeciętny nekromanta. Jego czary naturalnie były pewniejsze, a istoty pod jego kontrolą silniejsze. Gdy łączył siły z innym magiem "swojego gatunku" był zdolny do rzeczy, które wcześniej nikomu się nie śniły.
    Po śmierci ówczesnego Zastępcy Przywódcy Nekromantów długo przebierano wśród kandydatów. Falion był z nich najmłodszy - zresztą nie zgłosił się sam, zrobił to za niego jego opiekun - ale okazało się, że również najbardziej kompetentny. W wieku 25 lat został wybrany przez Przywódcę Nekromantów - zaledwie parę miesięcy temu. Dopiero po ogłoszeniu tego wydarzenia, Heathland przypomniało sobie o jego istnieniu.


Pozostałe:
    - Czasami, gdy nie chce całkowicie się ujawniać, posługuje się swoim drugim imieniem, które zna zaledwie kilka osób.
    - Jego stałym towarzyszem jest przedziwne stworzenie o imieniu Rega, oczywiście pochodzące spoza świata pozaziemskiego. Jest niezwykle słabą istotą, nieszkodliwą i wręcz płotką w porównaniu do innych, które Falion może przyzwać, ale darzy go niesamowitą sympatią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekashi
Truciciel/Zielarz
avatar

Funkcje : Milczący Administrator; Masakrator KP
Liczba postów : 42
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Re: Falion Kynreeve.   Czw Sty 09, 2014 9:08 pm


_________________
HADZIA!!!!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Falion Kynreeve.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ariolandi ::  :: -
Skocz do: