Ariolandi.forumpolish.com
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Mirror, mirror tell my something

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sindra

avatar

Liczba postów : 2
Join date : 26/12/2013

PisanieTemat: Mirror, mirror tell my something   Sro Sty 08, 2014 8:32 pm

Godność: Sindra "Blumenkranz" Ellestrid, aka Szalony Kapelusznik.

Wiek: 27 lat.

Rodzina: Shirra Mariele - przyrodnia siostrzyczka odpowiedzialna za brak prawego oka Sin. Wredna acz uczciwa istotka która niestety nie żyje. Nie dość, że Sindra z dziwnych przyczyn zachowuje się jak Ona z czasów kiedy jeszcze stąpała po ziemi to jest obsesją i ideałem białowłosej.

Grupa: Wolni Strzelcy

Ranga: Krawcowa, Mag Umysłu 2-ego stopnia.

Mieszkanie: Mała rezydencja umiejscowiona tuż przy jej zakładzie krawieckim. Z dziwnych i nikomu nie znanych powodów (upiła się) dachówka jest pomalowana na wszystkie kolory tęczy jednak reszta domu posiada kolor biały.

Charakter: Na początek uzgodnijmy coś, jeśli szukasz lub sądzisz, że to oto dziewczę jest miłą, uroczą, słodziutką i wstydliwą paniusią to źle trafiłeś lub trafiłaś. Na pierwszy ogień weźmy jej egoizm, jako dość znany krawiec zarabia nie mało jednak gdyby spotkała jakiegoś biednego żebraczka proszącego o złamany grosz dałaby mu całą sak... Poprawka - oplułaby go i wyśmiała. Co prawda duszy by nie sprzedała ale tylko dlatego, że byłby to interes dobry tylko dla jednej strony a co najgorsze: nie dla niej! Pomimo swojego egoizmu ma tez dobre strony, ale tylko w twoich snach. Prócz tego, że jest skąpcem nie trudno zauważyć, że jest cholernie wredna i w sumie jest to prawda do której przyznaje się z resztkami czystego sumienia. Nawet gdyby ktoś spełnił jej marzenie a nawet i wszystkie to i tak by nie podziękowała owemu ktosiowi, jedyne co tak naprawdę sobie ceni to jej własne życie, reszta jest dla niej niczym... Oprócz ukochanych pieniążków które są tylko szczebel pod jej egzystencją. Niejeden raz ktoś próbował ją zamordować czy też porwać dla okupu czy innych bzdur jednak wszyscy zapominali o jednym: jej dom to cholerna forteca otoczona murem a sama jest niezwykle wyszczekanym magiem umysłu. Chociaż, w sumie ma jedną czy dwie dobre strony a mianowicie ma ogromny szacunek do wszelkiej sztuki oraz ludzi kochających swoją pracę. Oczywiście jako bogacz ma jakiś nałóg z czego u niej jest to  uzależnienie od wszelkiego alkoholu, nie przeżyłaby dnia bez chociaż jednaj lampki wina a niestety mocnej główki to ona nie ma więc stara się unikać mocniejszych trunków, inną sprawą jest to, że jej to nie wychodzi. Oczywistą sprawą jest to, że jako człowiek czegoś w sobie nienawidzi natomiast w jej przypadku jest to jej wrodzona nieuwaga, wystarczy chwila sielanki a od razu się dekoncentruje. Wyjątkowo uwielbia się śmiać niestety w jej przypadku śmiech łączy się z dekoncentracją natomiast to z problemami. Ostatnią sprawą jest jej zazdrość, jest cholernie zazdrosna o prawie wszystko czego nie umie ona a umieją inni, a to piękne pismo, a to gra na jakimś instrumencie który nie jest skrzypcami(gdyż to jedyny instrument na którym umie grać ponieważ były pierwszym nie niszczonym po pięciu minutach nieudolnej gry), w sumie najbardziej zazdrości magom posiadający niezwykły talent magiczny, sama nigdy nie radziła sobie z magią a niestety, talentu nie kupisz i to chyba tak naprawdę ją boli, może mieć prawie wszystko prócz rzeczy których najbardziej pożąda...

Wygląd: Warto by zacząć od tego, że jest częściowo albinosem, biała jak śnieg skóra oraz tego samego koloru włosy sięgające za barki. Właściwie albinizm ominął tylko zielone, kocie oczka chociaż można powiedzieć, że oczko ponieważ jedno a dokładnie prawe zostało odebrane przez chorobę zwaną pech oraz jego przyjaciela powszechnie znanego jako duma. Skoro najbardziej wyróżniające cechy zostały wymienione przejdźmy do reszty. Dziewczę mierzy około metr siedemdziesiąt trzy centymetry więc nie należy do osób przesadnie wysokich, co do wagi tu jest troszeczkę gorzej gdyż jest anorektyczką, waży około trzydzieści sześć kilogramów więc nie trudno zauważyć, że jest dosyć wychudzona. Trzeba też napisać coś o wyglądzie jednak jako krawcowa nie przeżyłaby gdyby nosiła cały czas jedno i to samo ubranie, pomimo to najbardziej wyróżniającą się a zarazem nieodłączaną częścią jej wizerunku jest jakikolwiek pasujący kapelusz z wieńcem kwiatów w którego skład wchodzą raz tulipany, raz narcyzy a jeszcze kiedy indziej róże a jako, że zna się na języku kwiatów tak każdy wieniec odpowiada innemu humorkowi. Ale warto by opisać w czym najczęściej jest widywana, zacznijmy od góry gdzie spoczywa oczywiście kapelusz z wianuszkiem, kapelusik ten to najzwyczajniejszy w świecie czarny melonik z żółtą kokardką po boku która wystaje zza wieńca. Dalej znajdujemy żółtą koszulę z opadającym, zielonym kołnierzem z białymi lamówkami zakończony czarną falbanką. Bluzka posiada także rozszerzane rękawy podszyte czarnym, pofałdowanym materiałem a guziki na środku ubraniu są wykonane z zielonych, szlifowanych kryształków górskich w kształcie rąbu z dłuższymi ramionami skierowanymi w górę i w dół. Następna w kolejności jest spódnica wykonana tak samo jak kołnierze koszuli z wyjątkiem wykończenia które zamiast być falbankami jest plisowanym czarnym materiałem oraz tym, że przy pasie posiada kieszonkę na sztylet. Potem są jedynie czarne buty do kostek z fioletowymi sercami na czubkach. Oczywiście jej strój jest inny gdy wybiera się na jakąś uroczystość, do miejsca gdzie trzeba wyglądać raczej poważnie czy też po prostu idzie się nachlać w karczmie, co ciekawsze w ostatnim przypadku nosi jedynie żółtą sukienkę na ramiączkach z fioletowymi sercami, oczywiście kapelusik i wianuszek oraz skórzane buty, co w tym ciekawego? To, że wygląda jak w miarę normalny człowiek. Zapomniałam o jednym! Na prawym oku zawszę nosi przepaskę z drewnianą, niebieską różą natomiast na klatce piersiowej ma bliznę wyciętą sztyletem w kształcie znaku  uroborosa który w przeciwieństwie do zwyczajowego węża zjadającego własny ogon ma kształt smoka, oczywiście tak samo jak wąż zjadający sam siebie.

Orientacja seksualna: Aseksualna

Atuty:
-  Ma doskonały słuch.
- Umie grać na skrzypcach.

Słabe strony:
- Urodziła się pozbawiona węchu.
- Nie posiada prawego oka.
- Łatwo ją rozproszyć.
- Nie potrafi oprzeć się wszelkiemu alkoholowi.
- Jest hazardzistką.
- Cierpi na bezsenność.

Ekwipunek: Wianuszek, sztylet przy pasie spódnicy.

Historia: Cytując Stefana Żeromskiego "Ogary poszły w las.", a tak na serio to historia młodej Sin zaczyna się gdzieś w lesie którego nazwy chyba nikt nie pamięta. Nie wychowali jej rodzice, matka umarła przy porodzie a ojciec kochał jedynie siostrzyczkę dziewczyny gdyż sama Sin była córką jakiegoś pierwszego lepszego faceta którego jej matka spotkała po pijaku. Więc kto wychował małą Sindre? To później najpierw przejdźmy do tego co było wcześniej, a była to Shirra, tak brzmiało imię jej siostrzyczki. Siostry zawszę trzymały się... Zaraz, co? Nienawidziły się z całego serca, Sin zawszę pewna siebie oraz Shirra która mieszała wszystkich z błotem i ojciec który traktował córkę żony jak szmatę. Pewnego ślicznego, deszczowego dnia zdarzyło się coś niespodziewanego - Shirre zabiła swojego ojca. Sindra wprowadziła się do domu za pozwoleniem siostry której charakter zmienił się nie do poznania, powoli zaczęły się dogadywać podczas gdy ciało ojczulka gniło w piwnicy. Pewnego ranka spytała siostrę czemu zabiła własnego ojca, odpowiedziała "Bo mnie ograniczał i... nudził". Żyły tylko dlatego, że przy domu miały małe poletko a przez te wszystkie lata trochę się nauczyły o rolnictwie. Sindra zawszę bawiła się igłą i kawałkiem materiału natomiast Shirre czytała jakieś książki. W końcu do ich domku przybyła para ludzi, stali przed domem całą noc i dzień. Następnego dnia Sin obudziła się w lesie z znakiem uroborosa na klatce piersiowej wyciętego sztyletem, przez godzinę leżała przerażona na ziemi aż w końcu zaczęła się rozglądać, dookoła nie było niczego ani nikogo prócz jednej kobiety, blondynki z błękitnymi oczami. Zadała blondynce kilkadziesiąt pytań z których wynikło, że jest magiem umysłu a Sin od tamtego dnia jej uczennicą, powiedziała jej także, że jej babcia była dobrym i mądrym magiem a ów kobieta jej uczennicą więc teoretycznie Sindra powinna być podobna do babki gdyż jest drugim pokoleniem...Teoretycznie. Blondi która nosiła imię Aria nie uczyła ją niczego prócz magii jednak Sindra bardziej wolała trenować szycie na jakimś skrawku materiału niż słuchać nudnych wykładów Arii. W końcu gdy miała 19 lat wyniosły się z obozowiska w lesie i przeniosły do miasta, mieszkały w małej rezydencji w której dziewczyna mieszka do dziś, co ciekawsze nie mieszkały tam same, była tam także Shirre i drugi człowiek który stał wtedy przed ich domem. Siostra Ellestrid z małego dziecka o brązowych włosach i tego samego koloru oczach wyrosła na śliczną kobietę której można było co najwyżej pozazdrościć urody a do tego była bardziej wyszczekana i o wiele inteligentniejsza niż kiedyś. Dwoje magów umysłu i dwoje nekromantów w jednym budynku, niezbyt ciekawe połączenie które trwało jakoś trzy lata. W końcu Sindra postanowiła sprawdzić swoje umiejętności i wygrać z Shirrą, oczywiście przegrała, Sindra dalej niewiele wiedziała na temat magii natomiast jej siostra wiedzą prawie dorównywała swojej mentorce, na koniec walki Shi wydłubała prawe oko siostrze twierdząc iż "Oczy są zwierciadłem duszy a twoja dusza nie należy do tych prawych".  Następnego dnia obudziła się słysząc krzyki których źródłem była Shirre zamordowana przez nauczycielkę białowłosej, niestety przyrodnia siostra zielonookiej zabrała Arię razem ze sobą za pomocą sztyletu wbitego w żołądek. Starsza nekromantka wyniosła się a Ellestirid pochowała obie z wieńcem na głowie, wieńcem z cykuty oznaczającej śmierć. Niedługo po tym założyła zakład krawiecki który odniósł spory sukces a sama Sindra przejęła charakter Shirre, możliwe, że to przez szaleńczą tęsknotę lub po prostu nie widziała jak się zachowywać wśród ludzi. Tak teoretycznie kończy się historia Sin ale teoria jest tylko teorią a po przeszłości następuje teraźniejszość i przyszłość.

Pozostałe:
- Ma obsesję na punkcie kwiatów, nie przeżyłaby gdyby nie znała znaczenia jakiegokolwiek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekashi
Truciciel/Zielarz
avatar

Funkcje : Milczący Administrator; Masakrator KP
Liczba postów : 42
Join date : 13/11/2013

PisanieTemat: Re: Mirror, mirror tell my something   Czw Sty 09, 2014 2:33 pm

Cytat :

Pomimo swojego egoizmu ma tez dobre strony[..]

literówka, powinno być też


Cytat :

Warto by zacząć od tego, że jest częściowo albinosem[...]

Nie można być częściowym albinosem, jest się nim lub nie jest. Nie można mieć części choroby genetycznej, w części zmutowanych genów. Sindra może mieć przy albinizmie najwyżej bladoniebieskie oczy, żadnych zieleni.


Cytat :
Dziewczę mierzy około metr siedemdziesiąt trzy centymetry więc nie należy do osób przesadnie wysokich, co do wagi tu jest troszeczkę gorzej gdyż jest anorektyczką, waży około trzydzieści sześć kilogramów więc nie trudno zauważyć, że jest dosyć wychudzona.

Z taką wagą, przy takim wzroście byłaby już martwą anorektyczką. To nie jest człowiek 'dość' wychudzony, tylko taki, którego jedzą robaki.


Cytat :
natomiast na klatce piersiowej ma bliznę wyciętą sztyletem w kształcie znaku uroborosa który w przeciwieństwie do zwyczajowego węża zjadającego własny ogon ma kształt smoka, oczywiście tak samo jak wąż zjadający sam siebie.

Nie prościej byłoby napisać, że zamiast węża jest smok? Każdy wie czym jest uroboros i myślę, że to logiczne, że jeśli smok jest uroborosem to zjada swój własny ogon.

Cytat :
Wianuszek, sztylet przy pasie spódnicy.

Przy pasie do lub od spódnicy.

Co do historii...

Gdzie Sindra mieszkała przed tym jak jej siostra ją zaprosiła do domu? Ile miała wtedy lat? Ile lat miała jej siostra, kiedy zabiła ojca? Serio nikt się nie zainteresował, że zniknął nagle jakiś koleś, który miał córkę i mieszkał w lesie? Nikt na to nie zwrócił uwagi? A nawet jeśli - bo przypuśćmy, że nikt nie wiedział o tym, że ma on jakieś dzieci - to serio trzymały jego trupa w piwnicy? Nie lepiej go gdzieś zakopać skoro miały jakieś ziemie? Chyba że lubiły zapach rozkładającego się mięska.


Cytat :
W końcu do ich domku przybyła para ludzi, stali przed domem całą noc i dzień.

Skoro już przybyła para ludzi, to ta para stała przed domem. Znacznie bardziej ułatwiło by sprawę, gdybyś napisała 'dwoje' >D I stali przed domem całą noc i cały dzień.

Cytat :
[...]dookoła nie było niczego ani nikogo prócz jednej kobiety[...]
,

Skoro była kobieta to jednak ktoś był. No i był też las i krzaki więc też nie do końca 'niczego'. Jakoś inaczej lepiej napisz to zdanie bo mnie gryzie w oczy.


Cytat :
Zadała blondynce kilkadziesiąt pytań[..]

Nie można napisać, że 'po krótkiej rozmowie'?


Cytat :
że jest magiem umysłu a Sin od tamtego dnia jej uczennicą, powiedziała jej także, że jej babcia była dobrym i mądrym magiem a ów kobieta jej uczennicą więc teoretycznie Sindra powinna być podobna do babki gdyż jest drugim pokoleniem...

Po pierwsze: jeśli Sindra jest magiem umysłu i jej babka była magiem umysłu, to matka lub ojciec Sindry też powinni być magami umysł, przynajmniej jedno.
Po drugie: Skąd owa niebieskooka blondi wiedziała, że Sindra jest wnuczką jej mistrzyni, skoro z tego, co piszesz wyżej Sin miała tylko siostrę i matkę, ojciec nieznany z tego, co zrozumiałam. Napisz coś o tym, bom ciekawa.

Cytat :
W końcu gdy miała 19 lat wyniosły się z obozowiska w lesie[...]

To ile one siedziały w tym obozie w lesie? I dlaczego tam, skoro miały gdzie mieszkać?

Cytat :
[...]mieszkały w małej rezydencji w której dziewczyna mieszka do dziś[...]

zamieszkały

Cytat :
Dwoje magów umysłu i dwoje nekromantów w jednym budynku[..]

Skąd nagle się wzięło, że Shirra jest nekromantą? Po kim odziedziczyła te zdolności?

Cytat :
Następnego dnia obudziła się słysząc krzyki których źródłem była Shirre zamordowana przez nauczycielkę białowłosej[...]

Jak już była zamordowana, to nie mogła być źródłem krzyków.

Cytat :
[...]Ellestirid pochowała obie z wieńcem na głowie[...]

Obie, co? Obie zmarłe/zabite/kobiety.

Cytat :
[..]wieńcem z cykuty oznaczającej śmierć


Cykuta nie oznacza śmierci, jest trująca, ale nie symbolizuje śmierci, za to wieniec z cykuty może symbolizować śmierć dla Sindry, ale wtedy powinien być 'oznaczającym śmierć'.

Cytat :
[...]a sama Sindra przejęła charakter Shirre[...]

Nie można przejąć charakteru. Bardziej napisz coś w stylu, że stała się z charakteru jak Shirre.

Cytat :
Tak teoretycznie kończy się historia Sin ale teoria jest tylko teorią a po przeszłości następuje teraźniejszość i przyszłość.

Zamiast a po napisz bo, zdanie wtedy zyska sens w miarę.


I oprócz tych wszystkich wymienionych tutaj przeze mnie rzeczy pozostaje jeszcze problem z interpunkcją. Jest w Twojej karcie tyle błędów z przecinkami i kropkami, że bardzo ciężko się to czyta. Przede wszystkich w wielu miejscach brakuje przecinków. Nie jestem w stanie wskazać wszystkich miejsc z błędną interpunkcją, bo zabrakłoby mi tu miejsca.

I wyjaśnij mi... dlaczego jej wycieli nożem uroborosa? W jakim celu? Bo mój mózg tego nie ogarnia.


Więc....



_________________
HADZIA!!!!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Mirror, mirror tell my something
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Ariolandi ::  :: -
Skocz do: